Forum Bydgoszcz
Oficjalne forum kujawsko-pomorskie

Świat kobiet - Badanie ginekologioczne - pierwszy raz

Ola - 2006-12-14, 17:52
Temat postu: Badanie ginekologioczne - pierwszy raz
Chodzi mi o pierwsze badanie ginekologiczne...
Zastanawiam się jak ono wygląda i na czym polega...
Proszę aby KOBIETKI wypowiedziały się na ten temat...

Jedna z moich koleżanek miała nie zbyt przyjemną wizytę:
Ponieważ było to jej pierwsze badanie, zapytała PANA ginekologa
czy to będzie nieprzyjemne... Ten odpowiedział jej "zobaczysz"...
Gdy już było po badaniu zadała kolejne pytanie - czy to już koniec.
Lekarz odpowiedział jej:
"Wybacz, że tak krótko sprawiałem Ci przyjemność" :co:
Osobiście napewno się do niego nie wybiorę...
Zastanawiam się nad wizytą u PANI ginekolog... ale ponoć to
PANOWIE są delikatniejsi...

Jakie jest wasze zdanie...?

Alladyn - 2006-12-14, 17:53

normalnie rozbierasz się i cyk wskakujesz na fotek. chyba nic strasznego
GiF - 2006-12-14, 18:00

Ola napisał/a:
... ale ponoć to PANOWIE są delikatniejsi...

Ponoć i są delikatniejsci ;-) ale ja tego nie stwierdzę :lol:
Na pierwsze badanie trzeba się przygotować...
* Pierwszy dzień okresu w zyciu
* Jak długo trwa
* Przebyte choroby
* dolegliwości, obserwacje itd :)
Tysiące pytań....
Ale to nie boli :P chyba :>

Monika - 2006-12-14, 18:10

Tak jak Gif napisał, najpierw jest wywiad, do tego jeszcze pytanie czy rodziłaś już dzieci - to nie żart ;)
Później badanie na "cudownym" fotelu, raczej nie jest bolesne.
Co do lekarza - ja chodzę do kobiety, prawdziwej wiedźmy, która zadaje dziwne pytania w stylu "Czy muszę współżyć" - to było, gdy poszłam po tabletki anty :]
Ale z tego co słyszałam, to właśnie mężczyźni są bardziej delikatni :)
Oczywiście wyjątki się zdarzają... ale życzę powodzenia ;)

myszka.mala - 2006-12-14, 18:20

Ola, ja bylam u kobiety i jest super radze ci zebys sie tam wybrala. Nie wiem gdzie mieszkasz ale nawet z blonia warto jechac do niej do 4donu. Doktor Makarewicz :) przychodnia tatrzanska na krzeczkowskiego 2, drugie drzwi bo pierwsze to okulista :) . Uwierz ona napewno nie jest taka jak tamten facet i potrafi cie tak rozluznic przed badaniem, ze ogolnie samo badanie to juz lajcik :)
poprawka :P Brzeczkoskiego 2 :P


//edit a skad ci przyszło do głowy, ze Ola jest z Bydgoszczy?/agent

Justyna - 2006-12-14, 18:48

Ola, dla mnie nie na znaczenia kto mnie bada byłam u ginekologa pana i pani oboje zachowali sie podobnie (identycznie),ale wybór zależy od ciebie.Do gabinetu wchodzisz nago od pasa w dół.Siadasz na "pilota"to taki fotel u ginekologa.Rozkładasz nogi.A przebierasz (rozbierasz)sie w specjalnej przebieralni nikt Cię nie widzi i potem wchodzisz do gabinetu.Ja jak idę do ginekologa to mam spódniczkę ściągam majtki i wchodzę tak się czuję lepiej ,niż wejść nago, a tak siadam na fotel i wtedy podciągam spódniczkę. ;)
flame86 - 2006-12-15, 20:10

To nie boli :) jak to mi powiedziała pani Ginekolog "robaków tam żadnych nie ma" :D
Ola - 2006-12-15, 21:31

No do Bydgoszczy raczej nie przyjade do ginekologa :P
Mieszkam na Śląsku więc miałabym troszke daleko :)

Lukaszdevil - 2006-12-15, 22:01

flame86 napisał/a:
To nie boli jak to mi powiedziała pani Ginekolog "robaków tam żadnych nie ma"


A co ma ból do robaków?? No chyba, że ta pani ginekolog miała nieszczególnie pomyślne dzieciństwo.

flame86 - 2006-12-15, 22:20

Badanie nie boli :D a ma to do tego, że chyba po coś ono jest, a chociażby po to, żeby sprawdzić czy nie ma się jakiejś bakteri czy cóś.
orinek - 2006-12-16, 00:35

myszka.mala, z tego co się orientuję Doktor Makarewicz przyjmuje także na Gdańskiej 5 ;) ale mogę się niestety mylić ;)

środa 16:30-19
piątek 14:30-19

Co do samego badania to podobno nie jest bolesne. Rzecz jasna zależy to od lekarza, ale wydaje mi się, że ogólnie rzecz biorąc strach ma WIELKIE OCZY ;)

myszka.mala - 2006-12-16, 10:45

orinek, masz racje, ze tam tez przyjmuje. Tylko nie wiem czy normalne wizyty tez tam ma, bo ja tam bylam na usg, a badania w 4donie.
orinek - 2006-12-19, 16:07

myszka.mala, Myślę, że normalne badania też ma, w końcu na ścianie wisi szyld gabinetu.

A moje pytanko, czy bałyście się tej pierwszej wizyty :?:

Justyna - 2006-12-19, 21:59

Wiele kobiet się nie boi iść do ginekologa, ale wstydzi -nie ma czego.
Kejti - 2006-12-19, 22:09

Lol, ja się nie bałam, lekarz jak każdy inny, a gdy dodatkowo pogoniła mnie do lekarza potrzeba (pigułki) to już w ogóle nie było o czym mówić :) To nic strasznego, lekarz jak każdy inny :)
orinek - 2006-12-27, 03:30

http://www.iwonamakarewicz.ginweb.pl -> Strona internetowa Doktor Makarewicz, to tak gdyby ktoś był zainteresowany Panią doktor, o której rozpisywaliśmy się z myszką.małą :>
Ania - 2007-02-15, 12:41

No więc napiszę tu słówko o jednym takim...ginekologu. Nazwisko Chmara, gabinet na Pomorskiej, może to już jego syn być, bo też ginekolog.
To człowiek, do którego wybrała się moja mama, gdy była ze mną w ciąży. Że była to czwarta ciąża w jej 'karierze', presja otoczenia w tamtych czasach była, że czwarte dziecko to przecież spora przesada ;)
No więc to był trzeci miesiąc, gdy wspomniana wizyta miała miejsce. Wyżej wymieniony pan lekarz twierdził, że to szósty... Potem dopatrywał się nieprawidłowości w przebiegu ciąży. No i wywnioskował, że istnieje możliwość zagrożonej ciąży. Możliwość, nie pewność. No i właściwie polecał usunięcie ciąży. Widżac jednak nieugięcie, dobił moją mamę na koniec stwierdzeniem, że to mu wygląda na GUZ (małam nim niby być).
Szuja kanalizacyjna...Myślę, żeby kiedyś się pokazać swemu niedoszłemu zabójcy. Jak mu przypomnę jego 'guz na macicy' to mu się odechce. Biedna i odważna moja rodzicielka z gabinetu zaryczana wyszła. Jak jej z kolei potem USG robiono, lekarka dwie głowy widziała... Bo za szybko głową ruszał bobasek i jej się obraz zlewał... :D Cudem jakimś nie nabawiłam się w tej zacisznej macicy jakiejś psychozy maniakalno-depresyjnej, jak takie chamstwo się odprawiał nad moim przyjściem na świat ;) Takich fajnych, kompetentnych i 'pomocnych' ginekologów jest niestety więcej.

Kejti - 2007-02-17, 14:29

Daj spokój, moja mama jak chodziła w ciąży (też czwartej, mój młodszy brat), to po badaniu padło pytanie: "No, to rodzimy, czy usuwamy?" coś okropnego, niektórzy traktują dzieci jak byle pierdnięcie :/
Z kolei na USG słyszy się różne rzeczy jak na przykład "O, myślałem że nie ma głowy"

Ania - 2007-02-17, 16:29

Moja mama w sumie najwięcej ekscesów to ze mną przechodziła... Kiedy była w ósmym miesiącu, dostała nagłych bóli, nie porodowych, a jakiś komplikacji, zwijała się na dywanie po protsu. Zawieźli ją na pogotowie, którego kierownik ją przyjął. Cham i prostak taki typowy.
-imię, nazwisko, co dolega? która ciąża?
-czwarta.
-czwarta? A pani myśli, że kto TO pani wyżywi?! potem chodzą te dzieci niezadbane po ulicach. Mało pani?!
-no...pan mi z pewnością grosza nie dołoży, ani żaden inny lekarz. Sądzi pan, że czwórka to co, ZA dużo? A jednak moje dzieci o wiele lepiej zadbane niż być może takie, których rodzice mają jedno... Poza tym nie dziwi mnie, że kobiety nie chcą rodzić, jak im się taką pomoc oferuje i takie nastawienie.

Wstał, z rozpiętym fartuchem, obleśny i wulgarny.
-proszę natychmiast wyjść!
-to nie zbada mnie pan...?
-tam są drzwi. I jakaś pielęgniarka za nimi na pewno.

Podobno przyjmując prtywatnie bywał milszy...
;)

kirke - 2007-02-18, 16:50

zrozumcie lekarzy..... 50 pacjent tego dnia... a może setny.... może jest po dyżurze, a kogoś mu podrzucają...

co do USG...każdy ma swój humor... łapią to na b-c :mrgreen:

Kejti - 2007-02-18, 22:01

Nie, nie, nie, tak tego nie tłumacz! Skoro ktoś decyduje się na bycie lekarzem i przechodzi przez 6 lat mordęgi przeróżnych anatomii, histologii, chorób itp, skoro decyduje się poświęcić życie innym ludziom, że nie wspomnę o złożonej przysiędze Hipokratesa, to musi traktować KAŻDEGO pacjenta jak osobliwy przypadek. Najgorsza w tym zawodzie jest rutyna i popadnięcie w nią. Są lekarze, którzy robią to wszystko mimo upływu lat, bo podchodzą do tego z sercem i powołaniem. Są też tacy, których rodzice byli PRL-owskimi szychami i dlatego dzieci pokończyły takie uczelnie, bądź tacy, u których zaliczenie egzaminu nie obyło się bez "kieszonkowego". Takich jest niestety bardzo dużo i dlatego też jakość naszych usług medycznych jest na takim a nie innym poziomie.
Lekarz to jeden z najcięższych zawodów, o tym się uprzedza studentów od początku. Tłumaczenie, że to 50 czy 100 pacjent jest po prostu nie na miejscu...

Monika - 2007-02-19, 15:24

kirke napisał/a:
zrozumcie lekarzy..... 50 pacjent tego dnia... a może setny.... może jest po dyżurze, a kogoś mu podrzucają...

Skoro jest napisane że lekarz przyjmuje do godziny X, to musi przyjmować i nie ma gadania.. w końcu nie pracuje 20h na dobę, żeby marudzić.
Wkurza mnie to, że ginekolog w mojej przychodni przyjmuje w np. w środę do godziny 12.00, ale pacjent musi przyjść i potwierdzić wizytę przd 11.00 :| chore..

WeroNika - 2007-02-20, 00:13

kirke napisał/a:
zrozumcie lekarzy..... 50 pacjent tego dnia... a może setny.... może jest po dyżurze, a kogoś mu podrzucają...
rozumiem, że to była ironia ??

Co do ginekologa to ja chyba mam jeszcze czas a pozatym strach i wstyd oraz uczucie zażenowania jest większe. Może za rok....

myszka.mala - 2007-02-20, 09:06

WeroNika napisał/a:
strach i wstyd oraz uczucie zażenowania jest większe.
Jak masz zamiar czekac, az to przejdzie to nigdy nie pojdziesz do ginekologa taka jest prawda, trzeba sie samemu przekonac, ze to nie jest az taki koszmar jak sie coniektorym wydaje. Ja tez sie balam ale jak juz poszlam to jakos nic strasznego sie nie dzialo
Cytat:
zrozumcie lekarzy..... 50 pacjent tego dnia... a może setny.... może jest po dyżurze, a kogoś mu podrzucają...
Ginekolog jest na tyle specyficznym lekarzem, ze chocby to mial byc tysieczny pacjent musi traktowac w sposob delikatny. Az mnie zmierzilo jak mi kolezanka opowiedziala, ze jak weszla do gabinetu to uslyszala " Gatki w dol i wskakuj na samolocik" Ja bym wyszla. Dla mnie lekarz teog typu powinien miec troche jednak inne podejscie do pacjenta. Cale szczescie ja trafilam na odpowiednia pania doktor :) Czego i wam dziewczeta zycze :)
kirke - 2007-02-20, 19:41

Monika napisał/a:
Skoro jest napisane że lekarz przyjmuje do godziny X, to musi przyjmować i nie ma gadania.. w końcu nie pracuje 20h na dobę, żeby marudzić.
Monika... czy ty niezniszczalna jesteś ?? :mrgreen:

chyba żadna moja wypowiedź nie była tak często cytowana....

WeroNika napisał/a:
Co do ginekologa to ja chyba mam jeszcze czas a pozatym strach i wstyd oraz uczucie zażenowania jest większe. Może za rok....
ekhm.... jak tak będziesz podchodzić to najpierw złapiesz jakieś choróbsko.... nigdy nie pójdziesz do ginekologa z włąsnej woli... trzeba się przemóc ( a propo .. też jeszcze nie byłam :oops: )
WeroNika - 2007-02-20, 20:07

Ale jeżeli nie wpółżyje, mam okresy tak regularne, że az dziw oraz nie ma powodu żebym miała jakąs chorobe to po co sie pchać ?

Coż myszko wydaje mi sie, że znam siebie na tyle, że jeżeli zajdzie potrzeba to sie wybiore. Narazie nie odczuwam takiej głębszej potrzeby. W przeciwieństwie do niektórych nie lubie szukać problemu tam gdzie go nie ma.

reklamowka - 2007-02-20, 20:35

WeroNika napisał/a:
Ale jeżeli nie wpółżyje, mam okresy tak regularne, że az dziw oraz nie ma powodu żebym miała jakąs chorobe to po co sie pchać ?

gratuluję podejścia...

myszka.mala - 2007-02-20, 21:01

WeroNika napisał/a:
nie ma powodu żebym miała jakąs chorobe
A jakie jest dla ciebie powod do choroby ?? Moze to dziwne ale nawet jesli nei wspolzyjesz to mozesz byc chora.
Kejti - 2007-02-21, 12:34

Nie rozumiem Waszych wypowiedzi niektórych.... STRACH??? Przecież nie ma się czego bać, to NIE BOLI. Boję to ja się tylko wtedy jak mam iść do dentysty, bo wiem co się będzie działo... Wstyd? Czego się wstydzić? Tego, że jesteśmy kobietami? Czy TA część ciała to w przypadku gdy chodzi o zdrowie to coś wyjątkowego? Przecież lekarz nie będzie Was MACAŁ tylko BADAŁ, a różnica jest zasadnicza. Ale jeśli stawiacie na szali swoje zdrowie, bo rżniecie dziewice orleańskie i nie rozumiecie, że dla lekarza jesteście KOMPLETNIE ASEKSUALNE, to Wasza sprawa.
Buzia też jest strefą intymną tak dla porównania. A dentyści wsadzają tam swoje narzędzia, a pierwszy lepszy lekarz jakieś drewniane łopatki. I tego się nie wstydzicie? :> To takie samo podejście, ja wszystkie części swojego ciała traktuję z jednakowym szacunkiem. o wszystkie tak samo dbam, dlatego chodze do dentysty tak samo często jak do ginekologa.

Monika - 2007-02-22, 08:59

kirke napisał/a:
Monika napisał/a:
Skoro jest napisane że lekarz przyjmuje do godziny X, to musi przyjmować i nie ma gadania.. w końcu nie pracuje 20h na dobę, żeby marudzić.
Monika... czy ty niezniszczalna jesteś ?? :mrgreen:


A czym ma się zmęczyć taki lekarz? siedzi przy biurku, pisze, robi badanie, rozmawia. do tego ma przerwy i potrafi być chamski.

Kurna, jak ktoś jest lekarzem, ginekologiem dodatkowo to chyba musi się zachowywać stosownie do sytuacji, a nie robić łaskę i rzucać głupimi komentarzami. Lekarz jest od tego, żeby pomóc - np. w przypadku antykoncepcji. Ale widać niektórzy lekarze są na tyle zacofani, że woleliby obrazić i zawstydzić pacjentkę niż przepisać jej odpowiednie tabletki/plastry/lub co tam jeszcze wymyślą "anty"

abc - 2007-03-05, 10:08

Mam pytanie- czy wizyta u wyżej wymienianej dr Makarewicz coś kosztuje, a jak tak to może ktoś wie ile...
myszka.mala - 2007-03-05, 12:56

Jak pojedziesz do 4donu to nic nie placisz :) Jesli to ona cie skieruje do tego gabinetu w centrum to tez nic nie placisz :) Brzeczkowskiego 2 :) to jest budynek obok baru mlecznego Tempo :)

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group